Praca dyplomowa, w czym pisać!?

Każdy niejednokrotnie zastanawia się w czym pisać swoją pracę mgr, licencjacką, bądź inną. Z reguły stawiamy na szybkość i prostotę danego rozwiązania. Większość ludzi wybiera OpenOffice Writer, MS Word lub podobne. Praca z programem na początku pisania wydaje się łatwa, szybka i bezbolesna. Skutki zaczynamy odczuwać, gdy mamy już za sobą napisanych kilka rozdziałów. Brakuje nam autonumeracji wzorów, tabel, przykładów, podrozdziałów i wiele, więcej. Jak się okazało numeracja tabel, rysunków, czy wzorów jest :-). Tworzenie spisów treści, obrazków czy innych też jest czystą abstrakcją.

Pomyśl, że w swojej pracy masz kilkanaście (kilkadziesiąt) twierdzeń, dwa razy tyle wzorów matematycznych, kilka obrazków i przykładów zadań. Do tego dołóż rozdziały, podrozdziały i podpodrozdziały. Wszystko to musi być numerowane, ponieważ odwołujesz się do tego w treści pracy. Pomyśl ile czasu ci to zajmie? Jesteś pewien czy aby dobrze wybrałeś program w którym piszesz swoją pracę? Rozważ jeszcze taki przypadek, że po napisaniu kilku rozdziałów musisz dodać jakąś treść w początkowych rozdziałach, np. wzór, twierdzenie. Jak teraz będziesz się czuł?

Jeśli powiem ci, że istnieje platforma, która takie drobne sprawy, jak numeracja stron, twierdzeń, wzorów czy rozdziałów tworzy automatycznie, bez potrzeby interwencji z twojej strony, to czy nadal będziesz upierał się przy swoim rozwiązaniu? Czy Word lub Writer złożą za ciebie całą pracę - podzielą sensownie całość na strony, przeniosą wyrazy w odpowiednich miejscach, utworzą najróżniejsze spisy - tak byś nie musiał ręcznie poprawiać pracy wstawiając to tu, to tam enterów? Co się stanie, gdy okaże się że użyłeś za małej czcionki, czy złych odstępów pomiędzy liniami? Cała twoja praca poszła na marne!

To tylko część z wszystkich możliwych problemów, w rzeczywistości jest ich dużo, dużo więcej. Programy takie jak MS Word, czy OO Writer nadają się do napisania kilku stron, ale nie kilkudziesięciu, a zwłaszcza pracy naukowej.

Jeśli irytują cię wcześniej wymienione problemy, mam dla ciebie świetne rozwiązanie - MiKTeX.

Instalacja programu nie jest trudna, niestety wymagane jest by instalator poświęcił przynajmniej odrobinę uwagi i zainteresowania temu co pojawia się na ekranie komputera ;-). Unikniemy wtedy niepotrzebych nerwów w przypadku błędu instalacji.

Polecam również zainstalowanie programu LEd, w którym będziemy tworzyć naszą pracę. Program ma zdefiniowanych kilka szablonów, m.in. szablon pracy magisterskiej, artykułu, czy CV. Nie jest również problemem podłączenie sprawdzania pisowni, co zostało opisane na jednej z podstron programu.

Na wstępie zachęcam do zapoznania się z programem LEd, po czym utworzenie jakiegoś projektu z szablonu. Można przyjrzeć się strukturze plików, oraz ich zawartości. Spróbuj coś zmienić lub napisać nowego, po czym wygenerować np. pdf'a by zobaczyć jak to wygląda. Na początku pisania będziesz co chwilę zerkał na wygląd pracy, po napisaniu kilkunastu stron częstotliwość sprawdzania wyglądu zmniejszy się, gdyż dojdziesz do wniosku że TeX radzi sobie świetnie ze składaniem treści bez potrzeby ingerencji z twojej strony.

Więcej materiałów na temat TEX'a czy MiKTeX'a znajdziesz na stronach:

Pomoc uzyskasz również na grupach dyskusyjnych:

Komentarze do Praca dyplomowa, w czym pisać!?

  1. mh Napisał(a):

    Jeszcze w ramach eksperymentow mozna pokusic sie o zabawe z docbookiem. I tak sie przy tym zazwyczaj z LaTeXem zapozna przy pisaniu/przerabianiu xsl'i.

    A co do LEDa, to sie calkiem calkiem rozwinal ostatnimi czasy.

  2. bela Napisał(a):

    Widać, że nie pracowałeś ani z Writerem, ani z Wordem bo piszesz bzdury.

    Słyszać o czymś takim jak nagłówki? Dzięki temu można wygenerować spis treści. Dalej, style - zmieniasz styl i w całej pracy masz poprawiony.

    Przejrzyj menu Wstaw w OO Writer (w Wordzie nie wiem, ale pewnie podobnie)

    Spisy tabel, obrazków też można generować.

    Po prostu trzeba poznać narzędzie...

  3. provent Napisał(a):

    Prawdę mówiąc, to raczej nie dużo ostatnio pracuję z tymi programami. Napisałem tylko kiedyś pracę licencjacką w OpenOffice, dzień przed oddaniem wcięło mi wszystkie obrazki ;].

    Co do spisu treści racja, nagłówki. Załóżmy, że mamy trzy poziomy nagłówków (h1, h2 i h3), należy tak wygenerować spis treści, by w rozdziale pierwszym było wszystko, w drugim pomijamy część nagłówków h3, a w trzecim jak popadnie. Inna sytuacja, strony z wstępem, spisem treści i jakimiś duperelami (oprócz treści pracy) numerujemy cyframi rzymskimi, resztę arabskimi. Automatyczna numeracja rozdziałów, podrozdziałów ... ?

    Numeracja rysunków, tabel, wzorów? Definiowanie własnych bloków, np. "przykład" które są również numerowane? Skorowidz? Odwołania w treści do danego wzoru, przykładu czy tabelki (nie przez numer, który może się w każdej chwili zmienić)? Ja się z czymś takim nie spotkałem. Jeśli to jest jednak możliwe - napisz jak - chętnie się czegoś nauczę :-).

    Ustawianie styli też działa jak by chciało, a nie mogło. Mam same złe wspomnienia. Writer i Word działa dobrze jak nie potrzeba w nim głębiej zamieszać.

  4. seban Napisał(a):

    Ja akurat na jabbie trochę pisałem o stylach w OO Writerze. Co prawda nie było to nic złożonego, ale coś jest. Niestety nie doszedłem do tego jak numerować tablele, rysunki itp.

    Jeśli jednak chodzi o pisanie większych dokumentów myślę, że TeXowe rozwiązania są najlepsze, ale tylko gdy ktoś je zna. Gdy ktoś będzie musiał się tego uczyć od podstaw by pisać to będzie dla takiego autora katorga. Ja sam ostatnio pisałem pracę przejściową w Writerze, ale dla celów "edukacyjnych" próbowałem ją również napisać w LaTeXu.

    Do pisania używałem wtyczki Texclipse do środowiska Eclipse.

    Tak btw. Provent uprzedziłeś mnie, również myślałem o napisaniu czegoś o TeX/LaTeX ;-)

  5. Azrael Nightwalker Napisał(a):

    http://www.ia.pw.edu.pl/~wujek/tex

    http://www.mimuw.edu.pl/studia/materialy-dydaktyczne/latex/

    ftp://ftp.gust.org.pl/pub/GUST/doc/gentl-pl.pdf

    ftp://ftp.gust.org.pl/pub/GUST/doc/lshort2e.pdf

    Kilka przydatnych linków :)

    Ja swoją pracę będę najprawdopodobniej pisał w Kile (KDE Integrated LaTeX Environment).

  6. bela Napisał(a):

    1. Wstaw->tabela

    2. Będąć w tabeli: Wstaw->podpis

    3. Gdzieś na końcu: Wstaw -> Indeksy i spisy -> tutaj z listy "indeks tabel"

  7. provent Napisał(a):

    Faktycznie, zwracam honor ;-), jednak i tak pozostaje przy swoim, że Writer i Word nadają się głównie do niewielkich publikacji.

    Napisałem wcześniej licencjat (OO Writer), teraz pracę magisterską (MiKTeX) i pamiętam dokładnie ile czasu musiałem poświęcić pracy pisanej w OO Writer, a poprawienie czegokolwiek było katorgą.

  8. zenon Napisał(a):

    Ja właśnie ucze sie Latexa na potrzeby pracy magisterskiej, w zasadzie żadne zaawansowane rzeczy, typu wzory matematyczne, czy skomplikowane indeksy, nie są mi potrzebne ale jak sobie przypomne męki z pisaniem obszernej pracy zaliczeniowej w Wordzie to wolę dmuchać na zimne, niż potem bawić się w formatowanie tego.

    Początki idą mi całkiem nieźle, chociaż i tak pewnie nie obedzie sie bez pytań na grupie dyskusyjnej, ale jestem dobrej myśli. A umiejętnosc pewnie mi się jeszcze kiedyś przyda, bo pewnie moja przyszła praca będzie związana z pisaniem wieeeeelu pism :D

  9. x12 Napisał(a):

    bela, spróbuj zmienić stopień pisma z 12 na 10 albo odwrotnie w pracy która zawiera np. wzorki i zobacz rezultat;

  10. czaka Napisał(a):

    POMOCY!!!!!! CHCE SKORZYSTAC z szablonu pracy doktorskiej w Led, ale nie wiem jak to zrobic, otwieram szablon, potem pisze cos, zapisuje na pulpicie i niby jest. Ale jak otwieram jeszcze raz z szablonów ten sam szablon, to co napisalam w nim i zapisalam na pulpicie zostaje skasowane, dlaczego??????????

  11. Oskar Napisał(a):

    Witam.

    Moje doświadczenia z Wordem, Writerem i LaTeXem są następujące. Napisałem licencjat w wordzie, magisterium w Writerze i drugie magisterium w LaTeXu. Jestem zaawansowanym użytkownikiem w każdym z nich. Pod nowe (nie najnowsze, ale nowe) wersje Worda (2003) i Writera (2.0.x) robiłem makra dla redakcji ogólnopolskiego tygodnika.

    Jeżeli chodzi o możliwości formatowania tekstu to jedyną przewagą programów Word i Writer nad TeXem jest graficzna edycja formatowania tekstu i edycją grafiki (WYSIWYG). Natomiast TeX obsługuje o wiele lepiej matematykę. Tak naprawdę to Writer i Word matematykę obsługują wybiórczo. Ponadto prawda jest taka, że żeby dobrze używać, któregokolwiek z tych trzech narzędzi, to i tak się trzeba doszkolić. To nie prawda, że tylko TeXa się trzeb uczyć, bo ma komendy. Zaraz udowodnię to, pokazując ile jest możliwości w Writerze i Wordzie o których ludzie nie wiedzą. Klikologii też trzeba się uczyć.

    Omówię Worda i Writera jako że są w tej samej „lidze”. Przy ich standardowych konfiguracjach Writer stosuje style dopiero gdy użytkownik się nimi zainteresuje. Z kolei Word (o zgrozo) próbuje sam rozpoznawać style na podstawie tego co pisze użytkownik. Z tego powodu często występuje w Wordzie problem typu „a on mi sam zmienił czcionkę”. Spowodowane jest to tym, że Word głupieje wtedy przy łączeniu dwóch akapitów o różnych stylach. Na szczęście automatyczne rozpoznawanie formatowania można wyłączyć w Wordzie (Narzędzia>> Opcje >> Karta „Edycja” >> odznaczyć pole „śledź formatowanie”). I wtedy jest tak samo jak w Writerze - jeżeli chodzi o style. Oczywiście jak ktoś się zainteresuje stylami w Wordzie, to wykorzysta je na swoją korzyść (niezależnie od tej opcji) np. do generowania spisów i nawet nagłówków z nazwami rozdziałów (to ostatnie można spokojnie zrobić przy wykorzystaniu podziału sekcji). Ale o wiele łatwiej te rzeczy stosować gdy wyłączone jest „śledzenie formatowania”.

    Writer jest gorszy w dwóch rzeczach od Worda, ale rzadko używanych. Poza tym jest trzecia, która sprawia, że Word jest ostatecznie lepszy. Otóż, pierwsza to fakt, że w Writerze nie można zrobić skomplikowanych scaleń komórek w tabeli np, w tabeli w 2-kolumnowej o 3 wierszach nie możliwe jest scalenie 1. komórki z 2. komórką w pierwszej kolumnie oraz jednocześnie scalenie 2. komórki z 3. komórką w drugiej kolumnie. A w Wordzie można tak. Niemniej jednak, mało kto takiego scalania potrzebuje. Druga kwestia to grafika. Writer ciągle goni Worda i jest ona coraz lepsza, ale i tak Word jest w przodzie. Bądź co bądź, do pisania tekstu grafika jest wystarczająco wypasiona zarówno w Wordzie jak i w Writerze.

    Wspominam tylko o mechanizmach numeracji (stron, wyliczeń, numeracji dokumentów) w Writerze i Wordzie. Są one takie same między nimi i tak samo zaawansowane jak w TeXu.

    Wreszcie trzecia rzecz. Bardzo ważna. To odwoływanie się do numeracji różnych obiektów. Ktoś napisał, że nie można się odwołać do tych numerów w Wordzie i Writerze. Że niby można tylko wpisać czystym tekstem liczbę, a jak się numeracja zmieni, bo coś dodam do listy, to odwołanie, które napisałem staje się nieprawidłowe. Dla Worda jest to bzdura totalna, a dla Writera tylko trochę mniejsza. W Wordzie można się odwołać prawie do wszystkiego, tak jak w TeXu (Wstaw>> Odwołanie>> Odsyłacz), tj. do takich rzeczy jak bibliografia, spis treści, przypisy, równania i konkretne punkty z listy oraz inne różne jak obrazki itp. Można odwołać się przez numer rozdziału, numer listy, treść listy czy numer strony danego obiektu i oczywiście wszystkie odwołania można aktualizować.

    Writer pod względem odnośników trochę odstaje. Też ma te mechanizmy. Jednak żeby odwołać się do danego obiektu, trzeba najpierw mu stworzyć odwołanie (zaznaczamy tekst numeracji lub podpis obiektu; Wstaw>> Odwołanie>> Karta „Odowłania”>> Określ odwołanie; wpisujemy nazwę i klikamy „Wstaw”), a później je wstawić do tekstu (Wstaw>> Odwołanie>> Karta „Odwołania”>> „Wstaw odwołanie”). W Wordzie są one tworzone automatycznie. Użytkownik nie wie o ich istnieniu i tylko je wstawia. Poważniejszą wadą Writera jest to, że nie można stworzyć odwołania dla konkretnego punktu jakiejś listy nie będącej numeracją rozdziału (dana numeracja staje się numeracją rozdziałów gdy się styl tej numeracji przypisze do rozdziałów w obiekcie „spis treści”). To oznacza, że nie można odwołać się do numeracji innej niż numeracja rozdziałów, czyli nie można odwołać się np. bibliografii.

    Teraz kolejna kwestia. Jeżeli komuś rozjeżdża się tekst w Wordzie i mówi, że musi później poprawiać to enterami, to w ogóle nie korzysta z możliwości procesora tekstu! Równie dobrze mógłby pisać w notatniku. W obu procesorach tekstu są tak samo dobrze rozbudowane podziały dokumentu na tak zwane „sekcje”. Dają one możliwość rozpoczynania rozdziału od nowej strony i zmiany numeracji stron jak się żywnie podoba. Możliwość wprowadzania sekcji (jako np. metody rozpoczynania kolejnej części dokumentu od nowej strony) można zdefiniować również w stylach. Wtedy klikając tylko na styl wszystko samo się zrobi. Wstawianie podziału sekcji po stronie tytułowej, po spisie treści, po każdym rozdziale i nawet w środku rozdziałów, eliminuje bardzo dużo problemów rozjeżdżania się tekstu. Chciałem podkreślić, że podziały sekcji stosuje się też w środku rozdziałów.

    Podsumowując Worda i Writera, lepszy nadal jest Word ze względu na to, że sam tworzy odwołania dla obiektów i użytkownik musi tworzyć tylko je tylko wstawiać. Jest to zaleta, mimo, że Word jest płatny. Oprócz tego ktoś może uznać, że wadą jest automatyczne śledzenie styli, które powoduje nieprzewidziane skutki przyłączeniu akapitów o różnych stylach. Ale to łatwo można wyłączyć lub objeść przez świadome stosowanie styli. Wracając do odwołań, to jeśli jednak ktoś nie będzie odwoływał się do konkretnych punktów list (nie będących rozdziałami), to może w Writerze dłużej poklikać przy tworzeniu etykiet dla obiektów, ale mieć darmowe narzędzie. A poza tym Writer jest cały czas ulepszany, więc może będą dodane automatyczne etykiety.

    Jeżeli chodzi o formatowanie tekstu, to TeX bardzo ładnie sam wykonuje wszystkie rzeczy. Rozdziały i sekcje daje na nowej stronie itp. Sam przesuwa akapity tak żeby możliwie kończyły się na jednej stronie lub odpowiednio zaczynały na nowej. Sam osadza prawidłowo grafikę, co w procesorach tekstu musi robić ręcznie użytkownik i jest to katorga! Co prawda w TeXu samemu trzeba tworzyć komendą odnośnik (zwany tu etykietą) i inną komendą go wstawiać (tu rozumie się to jako odwołanie do etykiety), ale wszystko robi się komendami i jest to na dłuższą metę ułatwienie, a nie utrudnienie. Wystarczy napisać komendę tworzącą rozdział, a formatowanie i spisy same się tworzą i aktualizują! Nie trzeba bawić się w stosowanie styli. W TeXu użytkownika nie interesują style i formatowanie!

    Grafikę w TeXu trzeba też tworzyć pisząc komendy. Dlatego bardziej skomplikowane grafiki nie da się w TeXu zrobić tak szybko jak w Wordzie czy Writerze. Na szczęście jest darmowy programik Dia. Nadal nie ma takich możliwości graficznych jak Word i Writer tj. nie ma w nim odpowiednika WordArt, nie ma trójwymiarowych obiektów i gradientów, ale w poważnych pracach są to rarytasy, które można sobie darować.

    Teraz kwestia decydująca dla ludzi piszących prace z nauk ścisłych. Jeżeli chodzi o tryb matematyczny to w Wordzie i Writerze jest niemożliwe napisanie pracy z matematyki czy fizyki na poziomie akademickim, bo po prostu nie ma nawet do końca wszystkich podstawowych rzeczy. I nie mówię tu wcale o wygórowanych wzorach. Wynika to z faktu, że Word i Writer służą humanistom. A TeX jest specjalnie przeznaczony do prac z nauk ścisłych. Pomijam fakt, że formuły matematyczne w TeXu piszę się tak szybko jak normalny tekst! A w Writerze i Wordzie trzeba wchodzić w oddzielny tryb edycji.

    Podsumowując, jeżeli ktoś pisze pracę humanistyczną (czyli bez wzorów i formuł) z dużą ilością odwołań wewnątrz pracy, to zdecydowanie polecam Worda (z wyłączoną opcją „śledzenia styli”), a w drugiej kolejności Writera. Jeżeli ktoś pisze pracę humanistyczną z małą ilością odwołań wewnątrz pracy (zawsze są przynajmniej odwołania do bibliografii), to polecam i Worda i Writera. Jeżeli ktoś pisze pracę z nauk ścisłych (gdzie zawsze są odwołania wewnętrzne do wzorów i formuł), to wręcz nakazuję używać TeXa. W Wordzie i Writerze nie ma bardzo wielu symboli matematycznych! Korzystanie z Worda czy Writera przy pracy ścisłej jest katorgą! Trzeba ręcznie wszystko formatować i edytować formuły w oddzielnym trybie.

    pozdrawiam

XHTML: Dozwolone tagi: <a> <b> <i> <u> <tt> <code> <pre> <blockquote> <ul> <ol> <li> <acronym>