Gentoo Portage

Klucze: linux gentoo portage ; 2006-04-14 00:29:21 (2006-06-25 16:09:06)

Gentoo Portage to bardzo wrażliwy system. Potrzebuje częstego okazywania uczuć i zainteresowania. Gdy go zabraknie może się zacząć denerwować a w przyszłości na pewno zacznie robić problemy.

Ja o tym nie wiedziałem, aż do przedwczoraj. Poprosiłem go ładnie, żeby mi zainstalował Xorg w wersji 7.0. Odpowiedział mi mniej więcej tyle, że 'figa a nie nowy Xorg, bo dawałeś mi za mało prezentów'. 'Jakich prezentów?' - zapytałem. Okazało się, że żeby zainstalować Xorga z Xgl-em, trzeba posprzątać po starym. No to wyrzuciłem przez okno starszą wersje i chciałem zainstlować nową.

Mój drogi Portage dalej stawiał na swoim. Powiedział, że muszę zainstalować tylko kilka pakietów, a tak naprawdę chciał odemnie, żebym użył swojej wyobraźni i zainstalował więcej. Więc przez godzine, co pakiet musiałem za niego rozwiązywać wsteczne zależności i instalować pakiety. No ale czego nie robi się dla przyjaźni?

Gdy już rozwiązałem wszystkie zależności cośtam porobił i powiedział, że go głowa boli i nie będzie xorg-server. Poszukałem na forach jakiegoś środka przeciwbólowego ale nic nie pomogło. Pomyślałem sobie, że może mu się obecny zestaw pakietów nie podoba, wywaliłem wszystkie i zainstalowałem jeszcze raz, i tak to miałem zrobić. Nie, dalej był zły.

'Nie można mieć wszystkiego' - pomyślałem. Ale w takim razie poprosiłem, żeby mi pomógł zrobić porządek z tym co zrobiłem. Poprosiłem o depcleana. Wpadł w szał. Nigdy nie widziałem go tak wściekłego. Powiedział, że jeżeli tak, to usunie mi 2/3 moich wszystkich pakietów. No to pozostało mi tylko odmówić.

Jakoś ubłagałem go o to, żeby pozwolił chociaż zainstalować nowego kernela, cztery numerki wyższego niż obecny. Wreszcie dał się uprosić. Potem zrobiłem dla niego ładnego sync-a i chyba jest już zadowolony, bo przekompilowałem nowe KDE, nawet niebardzo się strzępił.

Jednak dalej jak go poproszę, to mi mówi, że jak chce depcleana to mogę się pocałować, albo usunąć 200 pakietów. No to zapytałem 'No to może chociaż zrobimy wspólnie `emerge -uD world`, co?'. Znów marudzi, że nie zainstaluje tego i owego, bo nie mam nowego Xorg-a. I teraz instalujemy razem wspólnie po kawałeczku, może się da przekonać.

Pamiętajcie - dbajcie o swoje portage-e, bo robią się strasznie wredne jak się o nie nie dba. Róbcie dla nich często sync-a i raz na jakiś czas zapraszajcie do wspólnego depcleana.

Komentarze

grzywacz

2006-04-14 00:45:52; odpowiedz na wpis

A ja myślę, że to mimo wszystko efekt działania po omacku i trudności z zaakceptowaniem faktu, że 7.0 nie jest w gentoo release-ready. :P

reqamst

2006-04-14 06:58:44; odpowiedz na wpis

Przerażające. ;) I pomyśleć, że ja na FreeBSD też mam Portage...

Bellois

2006-04-14 08:09:20; odpowiedz na wpis

A Slackware na to: "niemożliwe..." ;-)

ehh

2006-04-14 10:23:19; odpowiedz na wpis

Ja codziennie rozmawiam z portage:)

Nivertius

2006-04-14 11:29:17; odpowiedz na #46339 grzywacz

Trudności z depcleanem też? ;-)

Nivertius

2006-04-14 11:30:50; odpowiedz na #46343 ehh

I co, miły jest? ;-)

ehh

2006-04-14 11:59:13; odpowiedz na wpis

Jak się dba o niego odpowiednio a nie wrzuca w kąt i rozmawia jak tylko coś chcesz to jest ok:)

Tak jak ty robisz to jest skutecznie jak używasz stabilnych wersji ale przy ~ trzeba częście dbać:)

Nivertius

2006-04-14 12:01:42; odpowiedz na #46347 ehh

Wiesz, normalnie to ja go karmię, czyszczę i pieszczę, ale tak jakoś ostatnio mi się zapomniało.

PS. przeszedłem właśnie na ACCEPT_KEYWORDS="~amd64" ;-)

grzywacz

2006-04-14 12:03:49; odpowiedz na #46348 Nivertius

You die. More...

Nivertius

2006-04-14 12:15:45; odpowiedz na #46349 grzywacz

Dlaczego? ;-)

KeyBi

2006-04-15 22:11:35; odpowiedz na wpis

Z racji tego, że Portage to niemal serce Gentoo, to trzeba o niego dbać, tak jak i o każde innej distro, jeśli chcemy podjąć z nim dłuższą współprace. Deepclean'a nie polecam robić, a jedynie sprawdzać z opcją --pretend.

Xgl jednak jak narazie wymaga poinstalowania wielu pakietów i ogólnie może narobić troche syfu w systemie. Dlatego nie testuje na moim Gentoo :)

minder

2006-04-15 23:48:15; odpowiedz na wpis

No patrz, a ja się zastosowałem do wytycznych i obeszło się bez kłótni. Trochę więcej zabawy miałem potem z Xgl i compiz, ale zmieściłem się w ustawowych 24 godzinach. Używam i nie mam prawie żadnych problemów. Prawie, bo raz na ruski rok compiz się sypnie, ale czego chcieć od alfy? ;)

Nivertius

2006-04-15 23:48:46; odpowiedz na #46373 minder

Wiesz, ale ja mam AMD64 ;-)

minder

2006-04-16 01:02:23; odpowiedz na #46374 Nivertius

W sumie mam dostęp do jednego AMD64 i mam zamiar zainstalować na nim Xorg 7. Poza tym instalowałem u siebie X7, jak jeszcze były hardmaskowane, więc cały proces nie powinien się aż tak bardzo różnić ;) Jeśli znajdę trochę czasu zaraz po świętach, to zobaczę co i jak i ewentualnie zdam raport z placu boju ;)

psz

2006-04-18 00:56:33; odpowiedz na wpis

A u mnie działa... o sh**, ja nie mam przecież Gentoo ;P

Dodaj nowy komentarz


Menu

Klucze