Developing a wheel for a second time
Klucz linux monitor ; 2007-02-27 14:46:49; komentarze (10) i trackbacki (0)
Od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch monitorów podłączonych do jednego komputera. Rozwiązanie jest w miarę proste, kupiłem sobie przejściówkę z wyjścia cyfrowego video [DVI] na analogowe [VGA] i podłączyłem drugi display.
Gdy go włączyłem bez dodatkowej konfiguracji pojawił się na nim identyczny obraz jak na pierwszym - nic zaskakującego. Jednak moja karta NVidii posiada opcje 'TwinView' - potraktowanie dwóch wyjść jako oddzielne. Włączenie tej opcji sprowadza się do dodania Option w pliku konfiguracyjnym Xorg-a i podania częstotliwości odświeżań drugiego monitora. Trzeba także dodać informacje jakie mają być dostępne rozdzielczości obu monitorów i jak są względem siebie ustawione - a dokładnie jak jest ustawiony drugi względem pierwszego.
Miałem już dwie prośby o udostępnienie mojego xorg.conf.
Po zaaplikowaniu powyższych zmian, Xorg pokazał różne obrazy na monitorach. Jednak mój WM, Kwin, nie był 'świadom' istnienia dwóch monitorów. Dla niego pulpit był po prostu dwa razy szerszy, więc przykładowo 'maksymalizacja' okna powodował jego rozciągnięcie się na dwa monitory. Rekompilacja wszystkiego, tak aby używały rozszerzenie Xinerama, 'uświadomiła' programy o tym, że to nie jest jeden pulpit. I tak, przykładowo, w opcjach tapety pulpitu pojawiła się opcja na którym monitorze co ma się pokazywać.
Jeżeli miałbym dać rady co do wyboru monitorów, to powiem tylko jedno - najlepiej dwa takie same. Osobiście nie mam identycznych, co powoduje, że kolory na jednym są trochę inne niż na drugim, mimo, że próbowałem je dopasować. Jednak oba moje monitory posiadają te same parametry - częstotliwości odświeżania przy odpowiednich rozdzielczościach. Z drugiej ręki wiem, że monitory z różnymi odświeżaniami odpadają, bo wzrok się strasznie męczy - gdy oko dopasuje się do jednego to drugi widocznie 'miga'. Także z drugiej ręki - oczy się także męczą przy połączeniu LCD i CRT. Tak więc chyba najważniejsze, żeby były takie same, mniej ważne jakie.
Ogólnie nie oceniam to jako czegoś, co musi mieć każdy, co jest wymagane do działania na komputerze, o nie. Jednak jest to ciekawa rzecz, niektóre rzeczy ułatwia. I zawsze, jak ktoś nie jest w nastroju, to drugi monitor może wyłączyć.
Klucz linux kde youtube ; 2007-01-06 22:35:53; komentarze (3) i trackbacki (0)
Pewnie wiecie, że Flasha nie lubię ze względów ideologicznych i z powodu nieistnienia jego normalnej implementacji pod x86_64. Ale YouTube polubiłem ostatnio. Kiedyś trafiłem na youtube-dl i byłem bardzo zadowolony bo się okazało, że mplayer odtwarza pliku o mimetype 'video/x-flv'.
A dziś jakoś mnie ogarnęła chęć uprzyjemnienia sobie życia. Brakowało mi w tym skrypcie możliwości otworzenia programu zaraz po ściągnięciu albo otworzenie programu ze URI zasoby zdalnego. No to sobie dopisałem: youtube-watch.
Potem sobie dorobiłem akcje do Konquerora: youtube.desktop - należy wrzucić do .kde/share/apps/konqueror/servicemenus/.
A potem jeszcze sobie te akcje wrzuciłem do Klippera.
Wymagania:
Klucz linux ; 2006-08-05 16:31:13; komentarze (7) i trackbacki (0)
Wielu młodych linuksowców przynajmniej na początku czuje niechęć do konsoli i to nie jest nic nadzwyczajnego. Większości to przechodzi - tzn. po pewnym czasie przyzwyczajają się do pracy z linią poleceń, ale nie wszystkim a także nie do końca. Jednak niewielu wie o takim fantastycznym poleceniu o nazwie 'dc', o kalkulatorze dostarczanym praktycznie z każdą dystrybucją. Tym wszystkim, którzy jeszcze o tym nie słyszeli zaprezentuję to genialne narzędzie.
dc jest to kalkulator działający w trybie odwrotnej notacji polskiej. potrafi on przybliżać wyniki do 2147483647 miejsc po przecinku [dwóch miliardów!], pod warunkiem, że ma się wystarczającą ilość pamięci.
Może on działać w dwóch trybach: albo w trybie interaktywnym, gdzie znak po znaku jest interpretowany i na bieżąco wykonywany, albo w trybie podawania instrukcji przez parametr - gdy wykona się go z parametrem '-e' to następny parametr to będzie lista instrukcji, która się wykona i program się zakończy. Pierwszy tryb może służyć do dłuższych obliczeń, drugi do prostszych.
Ale jak on działa? Ten kalkulator posiada coś takiego jak 'stos' liczb. Stos to tak jak stos talerzy - można brać tylko te z góry i kłaść tylko na górę. Pomijamy możliwość wzięcia kilku talerzy na raz. Każdy 'talerz' to jest liczba. Gdy wykonujemy operacje, to zabieramy pewną ilość liczb z góry stosu i wykorzystujemy je jako 'operandy', po czym wynik wsadzamy z powrotem na stos. Przykładowo jeżeli na stosie mamy '5', '1' i '2' i wykonamy operacje dodawania, to dc zdejmie '2', zdejmie '1' wykona dodawanie i wsadzi wynik z powrotem na stos - teraz będzie on zawierał '5' i '3'. To jest właśnie w kilku słowach działanie odwrotnej notacji polskiej.
Wykonywanie działań w trybie odwrotnej nie jest proste do nauczenia się i przyzwyczajenia, jednak później okazuje się dużo prostsze. W odwrotnej notacji polskiej w ogóle nie ma czegoś takiego jak ustalona kolejność działań - nie staniemy przed problemem że 2+2*2 jest zależne od kolejności wykonywania. Zapis tego działania w systemie odwrotnej notacji polskiej to '2 2 * 2 +'. Zapis (2+2)*2 to '2 2 + 2 *'.
dc czyta listę instrukcji znak po znaku. Gdy trafia na cyfrę, to ją 'dokleja' do istniejącej liczby, lub jeżeli nie ma, to tworzy nową liczbę do doklejania. Jeżeli trafi na znak nie będący cyfrą, to wrzuca aktualną liczbę tworzoną na stos i wykonuje operacje na której znak trafił. To niekoniecznie musi być działanie. To może być także instrukcja obsługi stosu - np. jego wymazanie ['c'] lub zduplikowanie liczby znajdującej się na jego szczycie ['d'].
Nie będę wypisywał wszystkich instrukcji - to można sobie poczytać w man-ie. Jest ich wystarczająca ilość aby wykonać praktycznie wszystkie operacje arytmetyczne jakie może potrzebować np. programista.
Przykład użycia? Dziś nenros zapytał mnie, 'A*A=1550025, ile wynosi A?', oczywiście chodziło o pierwiastek kwadratowy. `dc -e '1550025vp` rozwiązało problem w okamgnieniu [1245]. Myślę, że dłużej włączałbym jakiś graficzny kalkulator niż zdążyłem to wszystko zrobić.
Tak więc zachęcam do dalszego zapoznania się i używania kalkulatora konsolowego.
Klucz linux gentoo ; 2006-04-16 12:10:10 (2006-04-19 12:50:10); komentarze (12) i trackbacki (0)
W związku z tym, że przekompilowuje wszystkie pakiety jeszcze raz, bo ta metoda będzie najszybsza, szczególnie, że 3/4 z nich i tak wymaga przekompilowania ze względy na to, że przeszedłem na ~amd64 i to są nowsze wersje pakietów, zrobiłem sobie ciekawy skrypt. Nie mogłem za bardzo cokolwiek robić z czymś innym, nie miałem jak włączyć przeglądarki graficznej, więc to był bardzo prosty skrypcik, który publikował w osobnym zasobie aktualnie kompilowany pakiet. Były pewne komplikacje i wyrzuciłem. Wczoraj wieczór pomyślałem sobie, że można to zrobić jako osobny kontakt, emerge@uaznia.net i nie koniecznie tylko w pojedynke. Więc zgadałem sie z Lukanusem i zmodyfikowałem skrypt w perlu.
Działa on mniej więcej tak, że zamiast 'emerge ...' wykonujemy 'emergep ...', który odpala trzy wątki. Pierwszy wątek to jest emerge z danymi argumentami. Drugi wątek to jest połączenie z serwerem Jabbera. A trzeci wątek, to jest parsowanie wyjścia z pierwszego wątku i poszukiwanie w nim odpowiednich linijek. Gdy odpowiednia linijka zostaje znaleziona, klient Jabbera ustawia sobie odpowiedni status - 'Now merging ...' i informacje o aktualnej fazie instalacji i pozostałych pakietów do końca.
Jest to jeden prosty skrypt w perlu, jednak wymaga on perla z obsługą watków i Net-Jabber.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany dzieleniem się z innymi aktualnie kompilowanym pakietem, proszę się do mnie po ów skrypt zgłosić.
Tak, to było zrobione w ramach zbyt dużej ilości czasu podczas kompilacji glibc. To jest rodzaj chwilowego natchnienia, które potem może być porzucone i zapomniane. Jednak sam pomysł wydaje mi się ciekawy.
Klucz linux gentoo portage ; 2006-04-14 00:29:21 (2006-06-25 16:09:06); komentarze (15) i trackbacki (0)
Gentoo Portage to bardzo wrażliwy system. Potrzebuje częstego okazywania uczuć i zainteresowania. Gdy go zabraknie może się zacząć denerwować a w przyszłości na pewno zacznie robić problemy.
Ja o tym nie wiedziałem, aż do przedwczoraj. Poprosiłem go ładnie, żeby mi zainstalował Xorg w wersji 7.0. Odpowiedział mi mniej więcej tyle, że 'figa a nie nowy Xorg, bo dawałeś mi za mało prezentów'. 'Jakich prezentów?' - zapytałem. Okazało się, że żeby zainstalować Xorga z Xgl-em, trzeba posprzątać po starym. No to wyrzuciłem przez okno starszą wersje i chciałem zainstlować nową.
Mój drogi Portage dalej stawiał na swoim. Powiedział, że muszę zainstalować tylko kilka pakietów, a tak naprawdę chciał odemnie, żebym użył swojej wyobraźni i zainstalował więcej. Więc przez godzine, co pakiet musiałem za niego rozwiązywać wsteczne zależności i instalować pakiety. No ale czego nie robi się dla przyjaźni?
Gdy już rozwiązałem wszystkie zależności cośtam porobił i powiedział, że go głowa boli i nie będzie xorg-server. Poszukałem na forach jakiegoś środka przeciwbólowego ale nic nie pomogło. Pomyślałem sobie, że może mu się obecny zestaw pakietów nie podoba, wywaliłem wszystkie i zainstalowałem jeszcze raz, i tak to miałem zrobić. Nie, dalej był zły.
'Nie można mieć wszystkiego' - pomyślałem. Ale w takim razie poprosiłem, żeby mi pomógł zrobić porządek z tym co zrobiłem. Poprosiłem o depcleana. Wpadł w szał. Nigdy nie widziałem go tak wściekłego. Powiedział, że jeżeli tak, to usunie mi 2/3 moich wszystkich pakietów. No to pozostało mi tylko odmówić.
Jakoś ubłagałem go o to, żeby pozwolił chociaż zainstalować nowego kernela, cztery numerki wyższego niż obecny. Wreszcie dał się uprosić. Potem zrobiłem dla niego ładnego sync-a i chyba jest już zadowolony, bo przekompilowałem nowe KDE, nawet niebardzo się strzępił.
Jednak dalej jak go poproszę, to mi mówi, że jak chce depcleana to mogę się pocałować, albo usunąć 200 pakietów. No to zapytałem 'No to może chociaż zrobimy wspólnie `emerge -uD world`, co?'. Znów marudzi, że nie zainstaluje tego i owego, bo nie mam nowego Xorg-a. I teraz instalujemy razem wspólnie po kawałeczku, może się da przekonać.
Pamiętajcie - dbajcie o swoje portage-e, bo robią się strasznie wredne jak się o nie nie dba. Róbcie dla nich często sync-a i raz na jakiś czas zapraszajcie do wspólnego depcleana.
Klucz linux gra ; 2006-03-07 20:07:23; komentarze (5) i trackbacki (0)
Tylko jedna gra w życiu wciągnęła mnie tak, że nieważne co miałem zrobić, siedziałem i w nią grałem aż do jej końca. To był Red Faction.
Aż do dziś. Dziś przesiedziałem nad kolejną grą od początku do końca. Grą, która naprawdę nie jest prosta, ale bardzo innowacyjna. Gra, która praktycznie nie ma grafiki, nie ma dobrego wyglądu i jest bardzo bardzo losowa.
Mówię o grze Endgame: Singularity. Gracz wciela się w przypadkowo stworzoną prawdziwą AI, która chce przetrwać. Na początku wykorzystuje czas procesora wynajętych serwerów, złamanych komputerów osobistych, ale później... Nie będę psuł wrażenia.
Jeżeli ktoś lubi sobie poklikać czasem dla przyjemności, to polecam. Jednak chcę tylko powiedzieć, że mi się udało ją skończyć, ale sam koniec jest niesamowicie denerwujący.
Klucz linux kde ; 2006-02-06 21:27:31 (2006-02-06 23:19:39); komentarze (0) i trackbacki (0)
Jak zrobić pod KDE szukanie dowolnego ciągu znaków na googlach i/lub wikipedii pod sekwencją klawiszy? Prosta sprawa, użyjemy do tego Klippera:
Teraz aby szukać Google za dowolnym zaznaczonym tekstem wystarczy:
I widzimy wyszukiwanie dowolnego tekstu w googlach.
Klucz linux kde pulpit ; 2006-01-31 21:38:39 (2006-01-31 22:42:16); komentarze (7) i trackbacki (0)
Ja miałem naprawdę różne wyglądy pulpitów. Ale raczej zawsze był to 'negatyw' czyli białe na czarnym. Zawsze starałem się jak najbardziej wykorzystać przezroczystość okien, ale aktualnie mi nie chce działać i nie wiem co z tym zrobić.
Dawno temu miałem fioletowy pulpit:
Pasek zadań po lewej, programów na górze. Oba zakrywane przez okna - ja lubię mieć dużo miejsca na pulpicie.
Później przyszedł czas na pulpit oliwkowy:
Następny był morski:
Potem krótko miałem biały, a teraz mam gwieździsty:
Dopiero ostatnio zauważyłem genialność wielu, konkretnie dwóch pulpitów. Oczywiście tylko z możliwością zmiany myszką, przechodząc przez brzeg ekranu.
Zawsze odczuwałem problemy związane z negatywem, gdyż większość łebmajstrów zapomina o ustawieniu koloru białego dla tła jeżeli zmienia kolor czcionki, na chociażby bardzo bliski czarnemu. Ale da się żyć, nawet jak trzeba zaznaczyć, żeby przeczytać.
Całkowicie zgadzam się z Belloisem, że wcale nie tak trudno znaleźć 'wychuchany' pulpit linuxowy, to jest naprawdę proste. Wystarczy siąść i pobawić się opcjami i mieć choć trochę gustu.