Developing a wheel for a second time
Klucz gra ; 2006-10-31 17:22:49 (2006-12-31 16:13:13); komentarze (10) i trackbacki (0)
Frozen Bubble to opensource'owy remake Puzzle Bobble, gry arkadowej, którą chyba każdy widział. W górnej części ekrany są kulki, na dole mamy działo, którym strzelamy także kulkami. Jeżeli zrobimy skupisko przynajmniej trzech kulek w tym samym kolorze, to one znikają, a jeżeli 'podtrzymywały' inne kulki, to tamte spadają. Podczas gry w więcej osób jeżeli spowodujemy, że jakieś kulki spadną, to one partiami będą się dodawąć innym graczom. Oczywiście pierwszy, któremu kulki dosięgną dołu ekranu przegrywa.
Gra nie wymaga tylko zręczności, ale wymaga podejmowania szybkich decyzji, podejmowania ryzyka lub umiejętności go omijania. Wszystko zależy od stylu gry. Bazuje także w pewnej części na szczęściu.
Frozen Bubble 2.0 dodaje możliwość gry po sieci. Aż do pięciu graczy. Gra przez sieć jest przyjemna, wydaje się, że Ci gracze siedzą przy komputerach obok. Wprawdzie rozmowa jest prawie niemożliwa w trakcie rozgrywki, ponieważ trzeba cały czas grać, ale mimo da się 'socjalizować' z graczami przed rozgrywką.
Co najważniejsze zaczyna się grę szybko, między rundami jest niewielki odstęp, gra jest płynna i ciągła. Ja bardzo nie lubię gdy trzeba długo czekać pomiędzy kolejnymi rundami i kilka fajnych gier niestety przepadło dla mnie z tego powodu. Oczywiście gdy 'zginę' pierwszy to muszę czekać na resztę w grze wieloosobowej.
Polecam grę wszystkim, szczególnie jej nową wersje.
Klucz gra ; 2006-09-09 21:54:05 (2006-12-31 16:26:27); komentarze (8) i trackbacki (0)
Gomoku, znana także jako 'kółko i krzyżyk na 5', to gra planszowa o bardzo prostych zasadach. Na planszy 15 na 15 dwóch przeciwników stawia żetony [najbardziej popularne są właśnie kółka i krzyżyki, gdy gra się na kartce papieru]. Nie można postawić na zajętym polu. Wygrywa ten, kto pierwszy uzyska pięć żetonów w rzędzie, czy to pionowo, czy poziomo, czy też na skos. Niektóre wersje zasad jeszcze wymagają aby to było dokładnie pięć, nie więcej.
Te zasady zna większość osób. One całkowicie opisują grę. Jednak nie wszyscy wiedzą co jest dalej, poza zasadami.
Ogólnie, każdy kto grał chwile zauważa pewne zależności - przykładowo: Jeżeli przeciwnik ma ustawione trzy w rzędzie i są one nieblokowane, to aby nie przegrać, trzeba postawić albo z jednej albo z drugiej strony.
Po analizie kilkudziesięciu partii wysnułem parę wniosków i mam zamiar się teraz nimi podzielić.
Po pierwsze istnieją dwa rodzaje zagrożeń - nazwałem je pierwszego i drugiego rodzaju.
Zagrożenie drugiego rodzaju to właśnie trzy nieblokowane żetony w linii, lub trzy nieblokowane żetony przedzielone jednym wolnym polem.
Zagrożenie pierwszego rodzaju to cztery żetony w linii blokowane z jednej strony, lub cztery blokowane lub nie żetony rozdzielone jednym pustym polem.
Nie bez powodu nazywam to 'zagrożeniami'. Jeżeli po tym jak nastąpią nie odpowiemy na nie odpowiednimi ruchami - skończą się przegraną.
Można zauważyć też kilka schematów: Niektóre zagrożenia pierwszego i drugiego stopnia można zamienić w zagrożenia pierwszego stopnia.
Na zagrożenia drugiego stopnia można odpowiedzieć zagrożeniem pierwszego stopnia. Jednak zagrożenie pierwszego stopnia trzeba natychmiast zablokować.
Gdy pojawią się dwa zagrożenia na raz - to jest przegrana.
Obrazki sponsorowane przez Kurnik.pl - przepyszny system gier sieciowych.
Klucz gra ; 2006-07-18 20:33:41; komentarze (16) i trackbacki (0)
W roku 1998 nad Ziemią zaczęły pojawiać się Niezidentyfikowane Obiekty Latające. UFO porywało ludzi i wykonywało na nich okrutne eksperymenty. Obcy siali terror atakując ludzkie miasta. Wtedy w ogólnoświatowym porozumieniu państwa stworzyły organizacje do walki z nieznanym - XCom. Owa organizacja szybko przejęła inicjatywę niszcząc statki kosmiczne, przechwytując technologie i żywych obcych. Wojna pomiędzy ludźmi a obcymi narastała...
Ta historia to tło gry 'UFO: Enemy Unknown', znanej także jako 'X-COM: UFO Defense'. Mimo, że jest ona już bardzo stara, to jednak według mnie jej klimat, pomysł, grywalność i wykonanie nie ma sobie równych.
Jest to strategia podzielona na dwie części. W pierwszej części zarządzamy bazami, sprzętem, ludźmi, badaniami i statkami powietrznymi. W drugiej - wykonujemy misje - dowodzimy żołnierzami zdobywając wylądowane statki kosmiczne, broniąc miasta przed atakami, a także broniąc własne bazy przed najeźdźcami z kosmosu. Obie części są głeboko powiązane ze sobą i przeplatają się nawzajem.
Na początku posiadamy karabiny maszynowe, rakietnice i samoloty - Interceptor jako myśliwiec i Skyranger jako transportowiec. W miare jak gra się rozwija zdobywamy nowe technologie - laserową a później plazmową [a także kilka innych, ale nie będę zdradzał]. Nasi żołnierze na początku są bojaźliwi, wolni i niecelni, ale później stają się coraz bardziej profesjonalni. Jadnak przeciwnicy też stają się coraz silniejsi.
Przeciwnicy są najróżniejsi - od Sectoidów - 'szarych ludków', przez Snakeman'ów - bardzo wytrzymałych wężoludzi, przez Floatery - cyberagentów, aż po roboty - Cyberdiski. Ras jest znacznie więcej i każda różni się od innych.
Wszystko to rozgrywa się w klimacie stałej niewiedzy, obawy przed nieznany. Z czego ten Sectoid strzelił, że wybił pół moich ludzi? Czy za tym rogiem czai się Chryssalid? Co ci obcy robią, że moje jednostki panikują? Cała gra opiera się o brutalne poznawanie rzeczy o których się ludziom nie śniło.
Oszałamiające efekty specjalne, cud grafika i dynamiczna akcja, to nie są wyrażenia które opisują tę grę. Niesamowity klimat, nieprzeciętne wykonanie - owszem. Jeżeli szukasz gry w którą można sobie pograć jako relaks po pracy/szkole - to nie jest gra dla Ciebie. Angażuje ona całą uwagę i jest męcząca. Jednak przynosi naprawdę dużo satysfakcji.
Ci co grali wiedzą jaka to gra. Jest stara - owszem. Jednak dużo obecnych gier nie sięga jej do kostek. U mnie osobiście zajmuje jedno ze szczytowych miejsc w liście najlepszych gier komputerowych wszechczasów.
Dodam jeszcze, że UFO posiada bardzo rozbudowany zestaw artykułów w Wikipedii pod hasłem X-COM: UFO Defense.
Klucz gra ; 2006-05-26 19:21:28 (2006-05-26 19:26:28); komentarze (0) i trackbacki (0)
Pamiętacie jak pisałem o Gridwars 2? Przedwczoraj trafiłem, dzięki artykułowi na Linux Game Tome na kolejną grę typu 'abstract shooter'. Gra nazywa się Gunroar.
W grze pływamy łódką i rozwalamy inne łódki i fortece nabrzeżne. W trybie 'mouse' [opisanym niżej] posiadamy rozliczny arsenał, bo można strzelać albo wąskim silnym strumieniem pocisków, albo rozszczepionym. Są dwie fazy rozgrywki - najpierw rozwalamy dużą ilość małych statków, potem jeden duży.
Jest kilka trybów gry. We wszystkich statek porusza się klawiaturą, 'na strzałkach' lub 'na wsadzie'. Począwszy od 'normal' - gdy strzelamy to statek jest ustawiony w jednym kierunku, jeżeli nie strzelamy to się obraca w kierunku ruchu. Tryb 'twin stick' pozwala nam wybierać kierunek strzelania przez odpowiednie zestawienie klawiszy 'ijkl'. 'mouse' to mój ulubiony tryb gry, tam kierunek strzelania wybieramy myszką.
'Double Play' to bardzo ciekawy tryb, dla dwóch graczy. Sterują oni dwoma połączonymi łódkami. Każda z nich strzela do przodu, ale dość słabo. Na środku połączenia jest dodatkowe 'działko', które strzela - im dalej są gracze od siebie tym mocniej.
Łódki w trybie pierwszym to albo malutkie łódki, które się szybko poruszają i raz na jakiś czas strzelają [niszczy się je jednym strzałem], albo duże łodzie, które posiadają kilka dział. Taką łódź, tak jak i fortece można zniszczyć na dwa sposoby - albo niszcząc jej wszystkie działa albo trafiając kilka razy w 'mostek' [albo 'serce', bo czerwone].
Jednak najciekawszą rzeczą, która wyróżnia tą grę od innych są mnożniki. Niszcząc jedno działo obok łodzi pojawia się mnożnik, który cały czas się zmniejsza. Za jedno działo dostajemy 2x, ale po sekundzie jest już ~1.5x. Za każde następne zniszczone działo dodaje się 1 do aktualnego mnożnika. Jeżeli łódź zostanie zniszczona, to jej koszt punktowy jest mnożony przez ten współczynnik. Ta zasada działa także dla dużego statku, który ma 20-30 dział.
To nie jest jedyny mnożnik. Drugi mnożnik jest 'globalny' - pojawia się w rogu ekranu. Rozgrywkę zaczyna się od 1x, ale on cały czas rośnie. Można znacznie przyspieszyć jego wzrost przez płynięcie statkiem do góry ekrany, tak aby obszar szybciej się przesuwał w dół. Wraz z jego wzrostem rośnie siła, częstotliwość, rozproszenie i prędkość strzałów przeciwników. Przy ~3x strzelają raz na jakiś czas. Ale ten mnożnik rośnie do niebywałych wartości - przy ~50x robi się tłoczno, a przy ~100x jest już chaos na ekranie. Raz jeden mi się udało dojść do 300x, co poskutkowało wynikiem 22mln punktów.
Polecam wszystkim, którzy lubią sobie poklepać czasem, choć mnie wciągnęło tak, że nie robię prawie nic innego.
Klucz gra ; 2006-04-26 17:40:23 (2006-04-26 17:53:18); komentarze (0) i trackbacki (1)
Wczoraj trafiłem na wpis Yipee-yi-yea... motherfucker na bytowisku, w którym autor zachwala grę o nazwie GridWars 2. Ściągnąłem, rozpakowałem. Zagrałem. Raz, drugi, trzeci, n-ty. Aż do drugiej nad ranem. Rano wstałem i zagrałem, miałem robić sprawozdania. Przyszedłem z uczelnie i zagrałem. Wciąga.
Ale co to jest? Kiedyś spotkałem się z określeniem 'abstract shooter' i on będzie najbardziej pasował do tej gry. Można powiedzieć, że jest to powrót do korzeni, gdzie statkiem był trójkąt z białych kresek a strzały były kropkami. Tutaj jest podobnie, tylko te kreski 'świecą', wszędzie są błyski, tło się ładnie ugina, i wszystko jest naprawdę bajecznie kolorowe.
Zasady gry są naprawdę proste i bez patrzenia w ogóle o co w tej grze chodzi po pół minuty grania wiedziałem o niej prawie wszystko. Jest statek prowadzony przez gracza, strzela do kwadracików, trójkącików, kółeczek i innych figur geometrycznych, których nie może dotknąć. Myszka kontroluje ruchy statku, lewy jej przycisk uaktywnia zmianę kierunku strzelania, gdy nie jest naciśnięty pojazd strzela w ostatnio wybranym kierunku. Przeciwnicy pojawiają się w różny sposób - albo z 'gniazd', albo chmarami w jednym miejscu albo chmarami w losowych miejscach, albo po prostu pojedynczo. Czasem pojawiają się stałe i tymczasowe ulepszenia statku. Co jakiś czas podnosi się mnożnik punktów, który się redukuje do 1 gdy nasz statek zostanie zniszczony lub użyjemy bomby. Brzmi jak za czasów Commodore64, prawda?
Polecam, jest naprawdę przyjemna, szczególnie dla oka. Ja np. lubię gry w które gra się tylko myszką, a ta taką grą jest. Ale ostrzegam: wciąga.
Klucz linux gra ; 2006-03-07 20:07:23; komentarze (5) i trackbacki (0)
Tylko jedna gra w życiu wciągnęła mnie tak, że nieważne co miałem zrobić, siedziałem i w nią grałem aż do jej końca. To był Red Faction.
Aż do dziś. Dziś przesiedziałem nad kolejną grą od początku do końca. Grą, która naprawdę nie jest prosta, ale bardzo innowacyjna. Gra, która praktycznie nie ma grafiki, nie ma dobrego wyglądu i jest bardzo bardzo losowa.
Mówię o grze Endgame: Singularity. Gracz wciela się w przypadkowo stworzoną prawdziwą AI, która chce przetrwać. Na początku wykorzystuje czas procesora wynajętych serwerów, złamanych komputerów osobistych, ale później... Nie będę psuł wrażenia.
Jeżeli ktoś lubi sobie poklikać czasem dla przyjemności, to polecam. Jednak chcę tylko powiedzieć, że mi się udało ją skończyć, ale sam koniec jest niesamowicie denerwujący.