Developing a wheel for a second time
Klucze: linux kde youtube ; 2007-01-06 22:35:53
Pewnie wiecie, że Flasha nie lubię ze względów ideologicznych i z powodu nieistnienia jego normalnej implementacji pod x86_64. Ale YouTube polubiłem ostatnio. Kiedyś trafiłem na youtube-dl i byłem bardzo zadowolony bo się okazało, że mplayer odtwarza pliku o mimetype 'video/x-flv'.
A dziś jakoś mnie ogarnęła chęć uprzyjemnienia sobie życia. Brakowało mi w tym skrypcie możliwości otworzenia programu zaraz po ściągnięciu albo otworzenie programu ze URI zasoby zdalnego. No to sobie dopisałem: youtube-watch.
Potem sobie dorobiłem akcje do Konquerora: youtube.desktop - należy wrzucić do .kde/share/apps/konqueror/servicemenus/.
A potem jeszcze sobie te akcje wrzuciłem do Klippera.
Wymagania:
2007-01-10 01:57:56; odpowiedz na wpis
A dopoki takie rzeczy nie beda robione nielubianym 'jednym kliknieciem', linuks dalej bedzie ... dla tych, ktorzy maja czas siedziec w manualach, przegladac google, etc.
Czy tylko ja mam takie wrazenie, czy ktos jeszcze? :/
Pozdrawiam,
Przemek
2007-03-18 13:03:56; odpowiedz na wpis
Ja, jak chciałem sobie współżycie z YT uprzyjemnić (czy nawet umożliwić, bo Flash działa jak działa (czyli nie działa)), to wziąłem pierwszy z brzegu skrypt, wskazany przez Google, i przerobiłem na tyle, by spełniał wszystkie moje wymagania.
Mały, perlowy, sterowany przez XMSG (tj. z komunikatora), wyświetlający przed zassaniem tytuł i przybliżony czas ściągania, konwertujący do MPEG2 (odtwarzanie .flv na DXR3 jest męczące dla procesora (konieczność konwersji „w locie” do MPEG)), zatrzymujący chwilowo muzykę w mpd i odtwarzający MPlayerem. Ale to tyle szpanu.