Dom na przeklętym wzgórzu (House on haunted hill)

2006-03-24 18:41:32

Okładka

Do marcowego (zdaje się) wydania Kina Grozy dołączone zostały dwa filmy - Dom na przeklętym wzgórzu z 1959 roku oraz jego remake z 1999 roku. Po obejrzeniu obu nasuwa mi się kilka wniosków, którymi się podzielę.

End of 50's

Film zabawny. Zabawny z dzisiejszego punktu widzenia. Oglądamy Piłę, Teksańską masakrę piłą mechaniczną czy podobne (choćby ów remake) i widzimy hektolitry krwi, zwłoki bez głów, fragmenty ciała porozrzucane po mrocznym, ciemnym, często zielonym pomieszczeniu - pełna dosłowność. Zaś horrory sprzed lat, na przykład opisywany "Dom na przeklętym wzgórzu" '59 - krwi zaledwie kilka kropel, obcięta głowa - sztuk 1 (słownie: jedna, do tego ewidentnie sztuczna), zero strachu dosłownego - zupełna metaforyczność.

W obu przypadkach mamy do czynienia, co oczywiste, z nawiedzonym domem. O ile jednak w wersji z 1999 roku mamy to dokładnie (i fantastycznie, zresztą) udokumentowane i pokazane, to w pierwowzorze dom jest nawiedzony, bo jest - kolejny kamyczek do koszyczka metafory :).

A te efekty specjalne.. - mam niesamowity sentyment do takich filmów, teraz już nie ma tej dawki sztuczności, nie ma tego klimatu, tej muzyki (i jęków rodem ze Scooby Doo ;). No i tych pięknych kobiet już nie ma :)

Owa metaforyczność ciągnie się przez cały film i pięć minut dłużej - opowieść bowiem się nie kończy, domyślamy się jedynie, że .. (kto się czego domyślił, to jego).

End of 90's

W tej wersji jest zupełnie inaczej - bardziej współcześnie (co oczywiste), dopasowane do możliwości i wymagań widza. Z drugiej jednak strony jest niesamowicie podobny do swojego pierwowzoru, pierwszy raz miałem możliwość obejrzenia dwóch wersji tego samego filmu z tak różnych okresów, powiem jednak, że byłem mile zaskoczony. Najbardziej rozbawiły mnie trumienki - w obu wersjach znajdowały się w nich pistolety, w remaku jednak wieka otwierają się w inną stronę :).

O dziwo, z obu filmów możemy dowiedzieć się o wielu zmianach, które zaszły w Stanach Zjednoczonych. Nie wspominając o oczywistych faktach typu moda, mentalność, to da się zauważyć np. inflację :) - w połowie wieku bohaterowie mają dostać 50 tysięcy do podziału, zaś pod koniec stulecia już po milionie $$ na głowę. Ale to taka dygresja :)

Metamorfoza

Z czasem film zaczyna przeistaczać się w coś z gatunku fantasy - to już nie na moje nerwy, mam awersję do fantastyki, nie lubię tego, tymbardziej, iż nie spodziewałem się urzeczywistnionych duchów czy ciemnych mocy. Ale, jak mówią, każda potwora znajdzie swego amatora, nie przeczę :).

Trzeci bliżniak?

Swego czasu na TVNie miałem możliwość obejrzenia bardzo podobnego filmu (tytułu, niestety, nie pomnę) - szalony naukowiec organizuje tajne badania nad istotą strachu, pod pretekstem ściąga kilka osób cierpiących na bezsenność. Z czasem dom zaczyna żyć własnym życiem, nikt, nawet osoby wtajemniczone w rzeczywisty cel badań, nie wiedzą, co się dzieje, podobnie nawet ukazano owego "ducha". Cóż, takich filmów powstało jednak mnóstwo (kilka przykładów) i w zasadzie trudno się dziwić - nie wiele w tym aspekcie zmieniło się przez czterdzieści lat ;).

Jednak ostateczne zakończenie bardzo mi się podoba, śmiem twierdzić, iż byłem zachwycony - te kilka ostatnich chwil, powiew niesamowitej świeżości, kontrast względem dramatycznego zakończenia - dla mnie majstersztyk. Był tylko jeden element, który mnie niezwykle denerwował, skupiłem na nim dużą część swojej uwagi, w zasadzie niepotrzebnie .. Cóż, ogólne wrażenie jest jak najbardziej pozytywne.

Podsumowanie?

W zasadzie trudno mi stwierdzić, która wersja bardziej przypadła mi do gustu. Wygrałby remake, gdyby nie te ciemne moce. Nawet biorąc pod uwagę wspomniane zakończenie, nie jestem w stanie oprzeć się wrażeniu, że podobnych filmów oglądałem już dziesiątki. Będe więc trzymał się wersji, że obu filmów porównać się nie da - pomimo takiej samej fabuły i wielu podobieństw, filmy te są, paradoksalnie, diametralnie różne, trudno byłoby pokusić się o wybór lepszego. Warto jednak zainteresować się obydwoma filmami i samemu porównać.

W kwietniowym Kinie Grozy - Smakosz 2


Trackbacki

link do trackbackowania

Komentarze

MatiSz

2006-03-24 18:46:25 | Odpowiedź do wpisu
> No i tych pięknych kobiet już nie ma :)

Sprostowanie - oczywiście, są, ale inaczej (nie w jakimś negatywnym stopniu .. - tak, jak te filmy - niby horrory, a jak różne ;)

Poza tym, czekam na wszelką krytykę - odnośnie wszelkich błędów, niejasności, stylu - dopiero się uczę, więc wszystko przyjmę z radością .. :) (tak, mam ambicje by być co najmniej dobrym w tym, co piszę). Starałem się napisać to jak najlepiej, wiem jednak, że wiele ważnych rzeczy mogłem pominąć :).

Dziękuję za zrozumienie i pozdrawiam :).

rafalh@gmail.com

2007-07-05 17:14:28 | Odpowiedź do wpisu
ten film którego tytułu nie pamiętasz to "nawiedzony dom" został sparodiowany w Straszny film 2

Dodaj nowy komentarz (lub wróć na górę)

Dostępne tagi:
  • [cytat]..[/cytat]
  • [b]pogrubienie[/b]
  • [i]pochylenie[/i]