Canon Powershot A610
2006-06-13 18:52:24
Nie ciągnęło mnie nigdy do nowości, zawsze mogłem poczekać na wszelkie nowinki, często z nich wręcz rezygnowałem - nie potrzebuję iPoda, obejdę się bez Windowsa Visty, a mój komputer ma ponad dwa lata, nic w nim od tego czasu nie zmieniałem (raz był tylko czyszczony).
Od pewnego czasu jednak coraz częściej myślałem o aparacie. Tak, cyfrówki też nie posiadałem. Oczywiście, gdzieś leżał jakiś aparat kompaktowy (tak? taki na klisze :), szkoda by mi jednak było pieniędzy na ciągłe wywoływanie moich eksperymentów.
Nadarzyła się okazja, niewielkim kosztem nabyłem nowiutkiego Canona Powershot A610. Godzinami przeglądałem dane techniczne, czytałem recenzje, oglądałem zdjęcia. Ostatecznie się zdecydowałem i wczoraj dostałem wspomniany model, dziś rozpocząłem zabawę. W ciągu trzech godzin napstrykałem kilkaset zdjęć, rozrywka była to niebywała, naprawdę. Obiektem moich fotograficznych uciech było dosłownie wszystko - od kwiatów, przez pszczoły i lisa po gwoździe, sęki i kosze na śmieci. Znaczną część usunąłem, trochę się jednak ostało.
Sam aparat jest znakomity - na dzień dzisiejszy w zupełności dla mnie wystarczający. Oprócz całkiem sprawnego trybu Auto, posiada też kilka innych trybów pracy oraz pełną możliwość ręcznego ustawienia wszystkich parametrów. Zdjęcia robi naprawdę ładne, nawet ja bez jakiejkolwiek wiedzy fotograficznej, byłem w stanie robić całkiem, w moim mniemaniu, ładne zdjęcia.
Aparat ma fantastyczną lampę błyskową - czasem lepiej ją wyłączyć (jednym kliknięciem), jednak zaskoczony byłem zdjęciami robionymi w zupełnej ciemności - gdyby nie fakt, że sam je robiłem, nie zorientowałbym się, że w trakcie robienia zdjęcia, w pokoju panowała idealna ciemność - po prostu Kalifornia w pełnym słońcu :).
Jest także stosunkowo prosty w obsłudze - wiele rzeczy można by uprościć, jednak moi rodzice w podstawowym zakresie radzą sobie znakomicie - a zbyt technologiczni nigdy nie byli.
Jestem zadowolony z zakupu. Po prostu :)
Od czasu do czasu, na m.log trafiały będą co ciekawsze moje zdjęcia. Liczę na jakąś konstruktywną krytyke, bym mógł się w tej dziedzinie rozwijać - fotografia bowiem niezwykle mnie zafascynowała.