'Śniący prorok'
2006-05-28 18:33:15Widzę III Wojnę Światową. Widzę, jak płonie Watykan i wyrzynają księży. Widzę broń atomową i głód. Zbliża się kataklizm, w którym zginie jedna trzecia ludzkości.
To nie jest początek książki fantastycznej - tak zaczyna się artykuł z Dziennika Bałtyckiego
z 6 kwietnia 1996 roku - Śniący prorok
, autorstwa Karola Borowego. Opowiada on o Marianie Węcławku z Leszna, który, jak sam twierdzi, jest jasnowidzem - przewidział min. wybór Polaka na papieża, wydarzenia 13 grudnia 1981 roku czy awarię elektrowni w Czarnobylu (na pięć miesięcy przed awarią). To nie są oczywiście wszystkie wizje Pana Mariana - potrafi on także przewidzieć płeć nienarodzonego jeszcze dziecka czy datę dojścia do władzy i śmierci znanych poliyków.
Nie są to jednak wymyślone opowieści - zdolności pana Mariana potwierdzają naukowcy (niestety, w artykule żadnego naukowca nie zacytowano) oraz wielu znamienitych świadków
, w tym policjantów, nauczycieli, lekarzy i innych osób godnych zaufania
(brakuje tylko księży :)
Według wróżb Pana Mariana, przytoczonych w Dzienniku Bałtyckim
, na świecie nie będzie spokoju
:
Na przełomie 1997 i 1998 zacznie się III Wojna Światowa. W 2000 roku będzie już po niej.
Zacznie się od rewolucji w Rzymie. Watykan zostanie doszczętnie spalony, a księża wyrżnięci w pień. Kościół będzie szukał dla siebie nowej stolicy. Znajdzie ją najprawdopodobniej w Częstochowie. Kolejnym papieżem będzie Murzyn, a konkretnie Nigeryjczyk. Zniesie on celibat i wprowadzi spowiedź powszechną.
Rosję zaatakują Chiny wraz z Japonią. Dawne mocarstwo nie będzie w stanie wytrzymać tego naporu. Niemcy ruszą na wschód i zabiorą Polakom Śląsk. W osiemnaście lat po wojnie [2018 - przyp. M.] przyjdzie im zaplacić za to ogromną cenę - przestaną istnieć jako państwo.
W czasie wojny użyta zostanie broń atomowa. Na szczęście ominie Polskę. Ale za to zapanuje tu taki głód, że brat na obiad będzie jadł brata.
Użycie broni atomowej spowoduje zmianę klimatu. Kobiety - wskutek napromieniowania - przestaną rodzić dzieci. Ziemię opanuje plaga szczurów. Wojna pochłonie jedną trzecią ludności.
Ale nie dojdzie do zagłady świata- pociesza M. Węcławek.
Wizja istnie piekielna. Na szczęscie ostatnie słowa pana Mariana pozostawiają ogromną nadzieję w sercach, że jednak mamy szansę wyjść cało z tego kataklizmu, że Bóg wraz z nigeryjskim papieżem będzie nas wspierał prosto z Częstochowy. Tak nam dopomóż Bóg.
Kilo ironii tanio sprzedam. Kontakt na Jabbera