O naprawie Rzeczpospolitej
2006-06-28 12:39:27Andrzej Frycz Modrzewski swoje trzy grosze do naprawy Rzeczpospolitej już wtrącił, teraz ja, czując społeczny nacisk, poczułem się odpowiedzialny za naprawę państwa - i oto prezentuję garść porad, które z pewnością przyniosłyby dobrobyt naszej ojczyźnie.
- nieograniczony przetarg na prezydenta - nie wolno oddawać władzy w ręce ludu! Wszyscy znamy poziom wiedzy Ciemnogrodu, nie możemy dopuścić, by sprawował on władzę! Jedynym rozwiązaniem jest organizacja przetargu na prezydenta - specjalna komisja (w składzie ja - ktoś jeszcze chętny?) wybrałaby kandydata najlepszego pod względem:
- programu
- ceny (wysokość diety)
- prezencji
- włączenie SLD do paktu stabilizacyjnego - by coś było stabilne, musi być równowaga - prawa przyrody są niezmienne. Jak więc Pakt Stabilizacyjny może być stabilny, skoro podpisały go trzy prawicowe partie: populistyczna, konserwatywno-nacjonalistyczna i taka jakaś nijaka, ale zła :). Po włączeniu SLD do paktu nastąpiłaby złota proporcja - a równowaga zostałaby zachowana - w tym widzę przyszłość Polski!
- legalizacja korupcji - z kilkunastoprocentowym opodatkowaniem, oczywiście - zapis z pewnością kontrowersyjny, ale jakże intratny - prosty przykład: Przychodzi Rywin do Michnika - 15% z 17 mln? 2,55 mln. Do tego brak kosztów związanych z komisją śledczą, mniejsze diety dla posłów, którzy nie traciliby czasu siedząc i nic nie robiąc, jedna osoba w więzieniu mniej. A drobniejsze transakcje? Od pacjenta do lekarza, od petenta do urzędnika - codziennie grube miliony są transferowane z jednej kieszeni do drugiej, przechodząc skarbowi państwa koło nosa!
- legalizacja prostytucji - podobnie do zalegalizowania korupcji - zapis kontrowersyjny, ale jakże dochodowy! Codziennie kilka tysięcy transakcji zawieranych na drogach, w obskurnych zakamarkach - a wszystko za plecami polskiego budżetu - dlaczego tego nie wykorzystać?? Opodatkować i czerpać zyski z legalnej prostytucji!
- delegalizacja wszystkiego! - wyjścia na spacer, zakupy w sklepie, kolacja przy świecach - zakazać. Bez korupcji się nie obejdzie, a to kolejne wpływy do budżetu. Ile się zyska na podatku od łapówki za obejrzenie dobrego filmu? A wyprowadzenie psa? Zrobienie kanapki z ulubioną wędliną? Tego nie da się policzyć, ale zapewniam - do budżetu wpłyną kolejne miliony, które zasilą np. fundusz zdrowia czy budowę autostrad - w końcu klient płaci - klient wymaga, po zapłaceniu łapówki nie może jeździć po dziurawej drodze. Można by także opracować Cennik Usług Łapowniczych, który z pewnością ułatwiłby poruszanie się po nowoczesnej Polsce.
- prawny nakaz czytania książek - za nieprzeczytanie minimum trzech książek miesięcznie - 50 złotych kary. Za przeczytanie 10 książek - zwolnienie od płacenia łapówek w kolejnym miesiącu. Wilk syty i owca cała - państwo zarabia, wskaźnik czytelnictwa rośnie - same plusy.
- rozgłos na świecie - bezcenny
