Powitanie, też tego tu nie ma ...
Języki obce w szkole podstawowej.
2008-05-01 18:14:53 | klucze: dydaktyka psychopedagogika | komentarze (4)
Renate Seebauer (autorka wielu książek poświecnych tematyce koncepcji nauczania języka obcego w okresie wczesnoszkolnym) rozróżnia trzy grupy koncepcji nauczania języka obcego w szkole podstawowej:
1. Tradycyjne koncepcje:
- systematyczna nauka języka obcego
- nauczanie tematyczno - sytuacyjne
2. Koncepcja spotkań z językiem:
- ucz się języka sąsiada
- spotkanie z językiem/ językami
- koncepcja "Language awareness"
3.Koncepcja imersji:
-częściowa imersja
-koncepcja "Embedding" (wbijania)
Chciałabym też opisać bliżej następujące pojęcia, takie jak:
1. Systematyczna nauka języka obcego.
2. Nauczanie tematyczno sytuacyjne.
3. Ucz się języka sąsiada.
4. Spotkanie z językiem/ językami.
5. "Language awareness".
6. Nauczanie zintegrowane.
7. Imersja, czyli zanurzenie sie w język obcy.
1. Systematyczna nauka języka obcego:
2. Nauczanie tematyczno sytuacyjne:
Chciałabym przedstawić też podstawowe cele tej koncepcji wg Wilfrieda Bruscha:
- odczuwanie radości z możliwości wyrażania swoich myśli w innym języku niż ojczysty,
- wykorzystywanie możliwości fzjologicznych ucznia (wyczucie rytmu, artykulacji i intonacji),
- dziecko opanowuje podstawowe techniki uczenia się języka obcego,
- stworzenie lepszych warunków do nauki języka obcego w dalszych etapach nauki,
3. Ucz się języka sąsiada:
4. Spotkanie z językiem/ jezykami:
5."Language awareness":
- wyczuleniu na język i jego użycie
- poznaniu swoich predyspozycji językowych
- wychowaniu w tolerancji
6. Nauczanie zintegrowane:
7. Imersja, czyli zanurzenie sie w język obcy:
Teraz należałoby się zastanowić, która z tych koncepcji jest najlepsza dla polskiej szkoły. W Polsce zainteresowano się już w latach 80 nauką jezyka obcego w szkole podstawowej, ale tylko niektórzy uczniowie mogli z tego korzystać. Dopiero po reformie pojawiła sie możliwość, by coś zmienić. Każdy dyrektor otrzymał dwie godziny, tzw. dyrektorskie na języki obce. Jednak brakowało nauczycieli, wykształconych do pracy z małymi dziećmi. Więc która metoda? Na pewno nie spotkania z językiem, language awareness też sie nie nadaje, ponieważ dzieci są za małe i uczą sie przez naśladownictwo. Dobrym rozwiązaniem wydaje się nauczanie tematyczno - sytuacyjne, ponieważ kładzie nacisk na komunikację w odpowiendnich sytuacjach, które są dostosowane do wieku dziecka i równocześnie zawierają różne formy zabawy, które dziecko lubi: a wiec równoczesna nauka i zabawa.
KOMENTARZE
2008-05-06 10:12:23 | rozdz | Odpowiedź do: wpisu
zabawne. jezyki obce istnialy od pierwszych szkol katolickich. lacina i greka w koncu to byly jezyki obce. ale farmazony piszesz
2008-05-09 16:11:00 | Brunhild | Odpowiedź do: komentarza #rozdz
On 2008-05-06 10:12:31, jabba.uaznia.net wrote: > zabawne. jezyki obce istnialy od pierwszych szkol > katolickich. lacina i greka w koncu to byly jezyki obce. > ale farmazony piszesz Właśnie- katolickich. NIe państwowych. Dopiero po reformie pojawiły się odpowiednie regulacje prawne. Poza tym chodziło tu o szkoły publiczne ;-)
2008-10-19 12:38:01 | Alessandra | Odpowiedź do: wpisu
A ja akurat uważam, że language awareness jest najlepszym wyjściem. Znam dzieci, które od przedszkola wychowywane były wg tej koncepcji i dało to rewelacyjne rezultaty. Są otwarte na ludzi, ciekawe świata i innych kultur, chętnie uczą się języków mniejszości narodowych. Teraz mając po kilkanaście lat sami walczą "oświecając" homofobów i nacjonalistów, z którymi się stykają. Pozdrawiam
2008-11-01 11:04:59 | Brunhild | Odpowiedź do: komentarza #Alessandra
Zgadzam się z Tbą, że właśnie koncepcja Language Awareness jest najlepszym wyjściem. Pozwala na rozpowszechnianie ide tolerancji i poznawanie drugiego człowieka ;). A to w przyszłości na pewno zaowocuje ;-).