300
2007-04-02 12:50:13 Edytuj
Bardzo lubię cykl 'Sin City'. Powieści graficzne (rozbraja mnie ta nazwa...) Franka Millera, silnie osadzone w tradycji filmu noir są przesycone erotyką i brutalnością, ale właśnie w stylu czarnego kryminału. Dosłowność- niedosłowność dość brutalnych poczynań bohaterów ukrywa cień. Treść współgra z formą- konsekwentną, nieco oodrealnioną rzeczywistością: wszystkie kobiety to doskonałe kochanki o perfekcyjnych kształtach. Mężczyźni są klasycznymi samcami. Zero wzruszeń- skuteczne dążenie do celu. Umiejętna żonglerka klasycznymi motywami i stereotypami- to cechy tego komiksu. Umiejętności Millera w eksploracji kultury w poszukiwaniu inspiracji są jednak olbrzymie. O czym świadczy- osadzony w historii (i mitologii) starożytnej Grecji komiks '300'. Jeśli mnie nic nie myli (a może), jest to Millera wizja wynikająca z odbioru filmu '300 Spartan' (tyle w tej kwestii, bo nie widziałem wspomnianego tytułu). Na podstawie 'Sin City' Rodriguez zrobił całkiem zgrabny film sensacyjny. '300' jest zaś filmem monumentalnym, opartym w dużej mierze na formie- epickim, pełnym rozmachu obrazie. Kinowe widowisko (co pewnie wynika z pierwowzoru komiksu), zrealizowane sprawnie, a opierające się na podstawowych emocjach.
Patos- to podstawowa cecha tego filmu. Jeżeli ktoś nie trawi podniosłych chwil (te chwile na tle amerykańskiego sztandaru w jakiejś rąbance), raczej nie będzie usatysfakcjonowany. Historia Leonidasa- przyszłego króla Sparty od pierwszych chwil przesiąknięta jest klimatem Opowieści O Prawdziwym Męstwie [fanfary]. Źródła Mocy Bohatera wynikają z jego młodości- umiejętności przetrwania w samotności przez rok. Leonidas stawia czoła wielkiemu i strasznemu wilkowi. Powraca do Sparty, aby stać się jej królem.
Wojna z Persami- a właściwie jej epizod: bitwa pod Termopilami- stanowi główną część filmu. Wojska Kserksesa nacierają, Spartanie się bronią. Coraz nowe rodzaje wojsk, coraz cięższa obrona- wreszcie rozstrzygnięcie (film jest oparty na wydarzeniach historycznych, ale wolę nie pisać o wyniku bitwy, bo pewnie niektórzy uznaliby to za spoilera). Wszystko efektownie nakręcone, podbite świetną ilustrującą muzyką- na wskroś nowoczesne (należy tu wspomnieć o kwestiach, jakie wypowiada Leonidas- skrzących się od ironii i drwiny). Chociaż podstawą do scenariusza filmu, potem komiksu, a potem następnego filmu były wydarzenia historyczne nie należy go traktować jako gotowego skryptu na lekcję o starożytnej Grecji. Kontrowersyjne jest pretekstowe potraktowanie historii. Ale tu trzeba oddać sprawiedliwość Millerowi- pretekst dotyczy tylko wydarzeń. Postacie stworzył pełnokrwiste- pełne okrucieństwa i żądz: to nie jest świat ugrzeczniony dla potrzeb filmu- jest nawet zbrutalizowany.
Reżyser- Zack Snyder- jest sprawnym realizatorem teledysków: co widać w sposobie montażu i pewnej przesadzie w obrazie. Mimo ograniczonego pola do popisu- aktorzy pokazali swoje umiejętności- szczególną uwagę przykuwa filmowy Leonidas- Gerard Butler (nie, nie mam na myśli okrzyku SPARTAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!), a także jego wielki (dosłownie) przeciwnik- w rolę Kserksesa wcielił się Rodrigo Santoro (zdaje się, że wystąpił w serialu Lost). Także pozostali aktorzy prezentują porządne rzemiosło.
Refleksje pozamerytoryczne: królowa to fajna kobieta, a wyrocznia też niczego sobie.
Notka dodana do: film .
Komentowana 3 raz(y)
0.
Ryouko | 2007-04-03 18:27:44
Z mojej strony dla filmu chyba same plusy:
- mimo że przez 75% trwania było pole bitwy- jakoś się to nie dłużyło
-muzyka- rewelacyjna
-po obejrzeniu zrozumiałam co miał na myśli autor jednej recenzji piszący, że to pojedynek Spartan z czarnych slipkach z armią wyposażoną we wszystko co tylko sobie można wymarzyć ;). Ale wcale nie raziło (a i popatrzeć było na co ;>).
-zrobiony bardzo ładnie, no i patos nie był na szczęście przesadzony. A że film nosił znamiona bohaterskiego poematu- chyba takie było założenie.
-faktycznie- niektóre teksty Leonidasa zwalały z nóg/fotela. Duży pozytyw.
PS Jako zagorzała Lostomaniaczka nie zorientowałam się, że Xerxes i Paulo to ten sam aktor;)
PS2 Sin City też mi się bardzo podobał i czekam wytrwale na premierę kolejnej części.
PS3 Czy '300' ma jakieś ograniczenie wiekowe? Na seansie siedziały za mną jakieś wcinające popcorn dzieciaczki +/- 10-letnie z tatą. A tu niemal na początku filmu seks w dziesięciu pozycjach... :D
1.
bratbud | 2007-04-04 08:31:13
Odpowiedź kierowana do Ryouko - komentarz #0.
Rodrigo Santoro nie był bowiem podobny do siebie ;). Swoją drogą- wiem że to może być wrażenie- wydaje mi się, że Butler to naprawdę zdolny aktor jest.
Filmweb podaje, że to film "od 15 roku życia".
Ale kto by się tam ograniczeniami przejmował ;). Inna sprawa, że w Polsce system kategorii wiekowych jest mocno umowny.
2.
koniczynek | 2007-04-17 13:31:11
Generalnie preferuję wyrocznię ;)
Zostaw komentarz
Dozwolone tagi XHTML:
<a> <b> <i> <u> <tt> <code> <pre> <blockquote> <ul> <ol> <li> <acronym>
Link do trackbackowania | Śledź tę notkę (RSS)